Ojciec Tadeusz Rydzyk przed kilkoma tygodniami narzekał, że mimo „dobrej zmiany” spółki Skarbu Państwa niechętnie reklamują się w Telewizji Trwam i Radiu Maryja. W rozmowie z członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji prof. Janusz Kawecki, założyciel Radia Maryja i Telewizji Trwam, skarżył się, że toruńskie media niewiele dostają od spółek Skarbu Państwa.

Jednak jak wynika z odpowiedzi na interpelację Mariusza Witczaka (posła PO), który spytał wszystkie ministerstwa o to, na jakie kwoty one same, ale i podległe im instytucje, podpisały umowy fundacjami, mediami i instytucjami edukacyjnymi powiązanymi ojcem Rydzykiem, sytuacja finansowa imperium redemptorysty została już całkiem szczodrze podratowana.

Resortom przedstawienie odpowiedzi na te pytania zajęło często ponad 30 dni, które mają na takie interpelacje. Wreszcie odpowiedziały już niemal wszystkie - wciąż na ma tylko stanowiska MON. A z podanych przez nie danych wyłania się bardzo ciekawy obraz. Najwięcej umów instytucje państwowe podpisały z fundacją Lux Veritatis oraz Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Lux Veritatis to fundacja, która jest nie tylko nadawcą Telewizji Trwam, ale także realizuje prace geotermiczne w okolicach Torunia i jest współwłaścicielem marki komórkowej "W rodzinie". Jest także właścicielem WSKSiM. Prezesem jej zarządu jest ojciec Tadeusz Rydzyk.

Powiązane z nią są m.in. Fundacja Servire Veritati - Instytut Edukacji Narodowej, także założona przez Rydzyka w 1998 roku. Ta instytucja prowadzi działalność wydawniczą i współpracuje z "Naszym Dziennikiem", oraz spółka Bonum, której szefem jest o. Jan Król, bliski współpracownik Rydzyka.

Resort Ziobry z rekordowym kontraktem

Rekordowy kontrakt dla tych firm pochodzi z resortu sprawiedliwości. Ministerstwo kierowane przez Zbigniewa Ziobrę za szkolenia „w zakresie wykorzystywania technik i narzędzi komunikacji społecznej dla pracowników jednostek wymiaru sprawiedliwości, w tym sędziów, prokuratorów, pracowników biur prasowych i rzeczników prasowych sądów/prokuratury”, które przeprowadzane są w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, zapłaciło już 400 tys. zł. A to dopiero początek opłat, bo cały kontrakt opiewać ma aż na 3 mln złotych.

Najbardziej szczodre dla instytucji powiązanych z Rydzykiem okazało się Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Ale, co ważne, większość z 961 tys. złotych przekierowanych do imperium Rydzyka, to po prostu środki w ramach realizacji działań wspierających uczelnię. Tak właśnie resort nauki przekazał 698 tys. zł w ramach dotacji podmiotowej na zadania związane z bezzwrotną pomocą materialną dla studentów i doktorantów, 49 tys. zł jako dotację na poprawę warunków nauki dla niepełnosprawnych studentów i doktorantów. Ale WSKSiM okazała się być także jedną z kilku uczelni w całym kraju, która uzyskała (i to jedną z najwyższych, bo 59 tys. zł) dotację na „Letnią Szkołę Języka i Kultury Polskiej dla Cudzoziemców”.

Ale to nie wszystko, bo Ministerstwo Nauki zawarło też z Fundacją Lux Veritatis umowę o wartości ponad 118 tys. zł na produkcję i kilkukrotną emisję 3 odcinków audycji promujących program Społecznej Odpowiedzialności Nauki, a z Fundacją Servire Veritati na „działalność upowszechniającą naukę” - w jej ramach przekazało kolejne 20 tys. złotych.

Ale tak jak wydatki resortu nauki w dużej części są powiązane z jego zadaniami, tak szczodrość innych ministerstw jest bardziej zastanawiająca.

Na drugim miejscu znalazło się Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a szczególnie podległe mu: Agencja Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa oraz Agencja Nieruchomości Rolnych. Na rzecz Lux Veritatis podpisano w nich umowy o wartości ponad 752 tys zł. Niestety, nie wiadomo, czego dokładnie dotyczyły, bo na tę część pytań resort kierowany przez Krzysztofa Jurgiela już nie odpowiedział. A jakby było mało, to jeszcze podległe mu instytucje wykupiły w "Naszym Dzienniku" ogłoszenia i reklamy za ponad 92 tys. zł.

Ogłoszenia, ogłoszenia...

Ale ostatnie półtora roku dla tego dziennika w ogóle było udane reklamowo. Resort sportu i turystyki za ogłoszenia w tej gazecie zapłaciło 13 tysięcy złotych, a kolejne 17 tys. rachunków ma Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Zresztą resort kierowany przez ministra Witolda Waszczykowskiego okazał się mieć liczne interesy z instytucjami ojca Rydzyka. 200 tys. złotych zapłacił Fundacji Lux Veritatis, a 555 tys. zł uczelni w Toruniu. I znowu nie wiadomo, na co dokładnie.

Szczodrze za ogłoszenia i czas reklamowy zapłaciło też Ministerstwo Rozwoju oraz podległy mu Bank Gospodarstwa Krajowego oraz Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna. Łącznie dla Bonum, Lux Veritatis, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej i "Naszego Dziennika" przekazały 492 tys. złotych.

Spore wydatki miał też resort Jana Szyszki. Z ministerstwa Środowiska przekazano ponad 261 tys. Tradycyjnie najwięcej na szkołę w Toruniu (Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wspomógł ją dotacją o wysokości blisko 140 tys. zł).

Jak się okazuje, media i fundacje ojca Rydzyka są często wybierane do realizacji zleceń na działania promocyjne i informacyjne. Lux Veritatis z resortem zdrowia podpisało dwie umowy na „promocję zdrowia i profilaktyki nowotworów” - jedną o wartości 73 tys. zł i kolejną w tym samym temacie już wycenioną na 151 tys. zł.

Za promowanie w Telewizji Trwam kampanii społecznej „Wspieram pomoc”, realizowanej w ramach projektu „Rodzina polska – wolna od przemocy” Ministerstwo Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej zapłaciło 188 tys. złotych, a kolejne 90 tys. przekazało Bonum za zakup czasu antenowego na emitowanie spotów o programie 500+.

Instytucje ojca Rydzyka zdobyły nawet kontrakty związane z organizacją 1050. rocznicy Chrztu Polski. 61 tys. zł trafiło od Narodowego Centrum Kultury w ramach umowy „List intencyjny w sprawie organizacji obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski”. Pytaliśmy, na czym konkretnie polegała ta umowa, ale NCK nam nie odpowiedziało.

Łącznie z instytucji podległych Ministerstwu Kultury do imperium ojca Rydzyka trafiło lub niedługo trafi, bo niektóre umowy są w trakcie realizacji, ponad 272 tys złotych.

Ale nie cały rząd wspiera Rydzyka. Żadnych umów tego typu nie zawarły: bezpośrednio Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwo Cyfryzacji, MEN, Ministerstwo Energii, Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, Ministerstwo Finansów i MSWiA.