Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierowca za brak okularów może zapłacić mandat

30 listopada 2007, 06:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wolisz nosić szkła kontaktowe zamiast okularów? Lepiej nie wsiadaj za kierownicę - może cię to drogo kosztować. Jeżeli w prawie jazdy masz symbol wskazujący, że za kierownicą powinieneś siedzieć z okularami na nosie, a policja złapie cię bez okularów, zapłacisz mandat - ostrzega "Dziennik Łódzki".

Dlaczego "kontakty" są gorsze od okularów? Policjanci nie zamierzają się nad tym zastanawiać. "Nie jesteśmy okulistami. Jak w prawie jazdy wpisane są okulary, to tak ma być. Z soczewkami kontaktowymi jest kłopot. Kierujący musi udowodnić, że postępuje zgodnie z przepisami" - mówi "Dziennikowi Łódzkiemu" Wojciech Pasieczny z warszawskiej drogówki.

Szkieł kontaktowych bronią specjaliści. Dr Piotr Langner z Łodzi jest przekonany, że w większości przypadków kierowcy w soczewkach widzą dużo lepiej niż "okularnicy". "Tylko poważne wady wzroku wykluczają noszenie szkieł" - wyjaśnia okulista. Jego zdaniem, soczewki wzmacniają bezpieczeństwo jazdy, okulary zaś częściowo ograniczają kąty widzenia.

Kłopoty z "kontaktami" są też w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego. Kandydaci na kierowców awanturują się, bo egzaminatorzy widząc w karcie wpis "okulary obowiązkowe", nie dopuszczają kursantów do egzaminu. Nie ma tygodnia, żeby nie obyło się bez awantury o szkła kontaktowe. Dyrektor ośrodka w Łodzi kazał powiesić plakaty informujące o obowiązku noszenia okularów - pisze "Dziennik Łódzki". Problem dotyczy tych, którym lekarze podczas wstępnego badania wpisali kod informujący, że będą prowadzić auto w okularach.

"Szkła kontaktowe opatrzone są innym symbolem" - wyjaśnia Łukasz Kucharski, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi. "Jeżeli w dokumentach figuruje kod okularów, to nie można zdawać egzaminu w soczewkach. Takie mamy przepisy" - rozkłada ręce. Podobnie uważa Tomasz Matuszewski, szef warszawskiego WORD. "Sam noszę okulary i tylko tak .uzbrojony, prowadzę auto" - informuje.

Podobnych problemów nie będą mieć zdający egzamin na prawo jazdy we Wrocławiu. Tam egzaminatorzy nie widzą problemu, gdy ktoś zamiast okularów na nosie ma szkła kontaktowe."Jeżeli zdający będzie miał szkła, a nie okulary, dopuścimy go do sprawdzianu" - tłumaczy Janusz Markiewicz, wiceszef wrocławskiego WORD.

Problem, jak zwykle tkwi w nieznajomości przepisów. Niewielu lekarzy pyta przyszłego kierowcę o to, czy będzie prowadził w szkłach kontaktowych. Wpisują automatycznie symbol okularów i fundują przyszłemu kierowcy kłopoty. A kandydadt na "króla szos" nie wie, że policja może wystawić mu mandat, jeśli zamiast wpisanych do prawa jazdy okularów założy soczewki.

A rozwiązanie problemu jest bardzo proste. Podpowiada je Roman Stencel, prezes Polskiej Federacji Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów w Koszalinie. "Lekarz w orzeczeniu może wpisać kod uniwersalny, który pozwala prowadzić zarówno w soczewkach jak i okularach" - mówi "Dziennikowi Łódzkiemu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj