Dziennik Gazeta Prawana logo

Jacek Kurski przyznał się do kradzieży. Sprawa już się przedawniła

7 października 2025, 09:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Legia była zatrważająco nieprzygotowana do meczu z Górnikiem
Jacek Kurski przyznał się do kradzieży. Sprawa już się przedawniła/East News
Jacek Kurski ma wielu przeciwników, którzy chętnie widzieliby go za kratami. Były prezes TVP publicznie przyznał się do kradzieży, ale nie poniesie za to kary i nie trafi do więzienia, bo sprawa już się przedawniła.

Kurski chwalił się sukcesami w TVP

Kurski niedawno był gościem "Kanału Sportowego". W rozmowie z Krzysztofem Stanowski były szef TVP przed wszystkim chwalił się swoimi sukcesami. Według niego jego prezesura na Woronicza to niekończące się pasmo samych sukcesów. Kurski na poparcie swoich słów przygotował kilka grafik przedstawiających jak wielką oglądalność miała stacja, której szefował.

Kurski został zapytany o unieważnienie ślubu

Nie zabrakło też trudnych tematów. Kurski został zapytany m.in. w jaki sposób unieważnił swój ślub kościelny z byłą żoną. Odniósł się również do oskarżeń o molestowanie nieletniej, którego rzekomo miał się dopuścić jego syn.

Kurski ukradł 12 prześcieradeł

Były prezes TVP w trakcie rozmowy ze Stanowskim wspominał również o wielu wydarzeniach ze swojej przeszłości. Jednym z nich była kradzież. Kurski w "Kanale Zero" zaznaczył, że wielu jego przeciwników szuka na niego "haków" i chętnie widziałoby go za kratami, ale za sprawę, o której opowiedział już nie poniesie konsekwencji, bo się przedawniła.

6 października jest 40 rocznica akcji, która zrobiliśmy na Lechii Gdańsk. To było tydzień przed pseudowyborami, farsą wyborów, ale 13 października 1985 roku był wybory, był przymus wyborczy. Wszystkich naganiano. Przyśniła mi się ta akcja. Wymyśliłem żeby ukraść dwanaście białych prześcieradeł z pociągu relacji Bielsko-Biała - Gdynia. Czasem przeciwko komunie trzeba było przekraczać prawo. Na szczęście sprawa już się przedawniła. Prześcieradła zostały zszyte i namalowaliśmy na nich hasło: "13 X - Bojkot" i podpisane "Solidarność". Na meczu Lechia - Ruch na oczach tysiąca esbeków i zomowców wywiesiliśmy ten transparent z grupą przyjaciół - wspominał Kurski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj