Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura bierze się za Jacka Kurskiego. Nielegalne finansowanie kampanii i "Zdzisiu"

6 czerwca 2025, 08:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ruszyło śledztwo w sprawie Jacka Kurskiego
Ruszyło śledztwo w sprawie Jacka Kurskiego/East News
Prokuratura w Zamościu prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości w finansowaniu i rozliczaniu kampanii wyborczej Jacka Kurskiego do europarlamentu. Były prezes TVP miał nielegalnie przyjąć dziesiątki tysięcy złotych i instruować syna, jak wpłacić środki na rachunek bankowy, z którego finansowano kampanię Kurskiego.

Dziennikarze Radia ZET i Onetu dotarli do świadków i materiałów, które mają potwierdzać, że część pieniędzy, z których finansowano kampanię do Parlamentu Europejskiego Jacka Kurskiego w 2024 r. przekazywano, pomijając przepisy o finansowaniu komitetów wyborczych.

Fundusze z koncertu gwiazd disco polo

Z zebranych materiałów wynika, że Jacek Kurski przyjął 20 tys. w gotówce od pewnej osoby, a także nieprawidłowo wydał ok. 60 tys. zł, m.in. na organizację koncertu z gwiazdami disco polo w Wyszkowie który odbył się 2 czerwca 2024 roku. Media obiegły zdjęcia, na których Jacek Kurski stoi z mikrofonem w dłoni na scenie obok Zenka Martyniuka i Sławomira Świerzyńskiego. Śledztwo ruszyło 24 kwietnia br. Jak podkreślają dziennikarze, materiał dowodowy jest bardzo bogaty.

Prokuratura potwierdza

Rzecznik zamojskiej prokuratury Piotr Kawalec pytany przez Radio ZET o szczegóły, potwierdza, że "wpłynęły materiały z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa związanego z nieprawidłowościami w sposobie finansowania i rozliczania kampanii wyborczej jednego z kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku”, a także, że zaszła konieczność „wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności faktycznych”.

Telefon do "Zdzisia"

Jak informują Radio ZET i Onet Jacek Kurski miał dzwonić do "Zdzisia" z informacją, że prześle mu 100 tys. zł. Przekazał szczegółowe informacje, co zrobić, gdyby ktoś się zainteresował się, skąd pochodzą te pieniądze. Należało mówić, że to darowizna dla dziecka lub zarobek ze Szwecji. Dziennikarze uważają, że "Zdzisiem" ma być syn byłego prezesa TVP, Zdzisław Kurski, któremu ojciec polecił wpłacenie pieniędzy na kampanijny rachunek bankowy.

Co na to Kodeks wyborczy?

"Zdaniem autora zawiadomienia o przestępstwie gdyby doszło do tej operacji, byłoby to złamanie Kodeksu wyborczego, który mówi, że suma wpłat «na rzecz danego komitetu wyborczego nie może przekraczać 15-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę». W 2024 roku ten limit wynosił około 64 tysiące złotych" - napisano w artykule Radia ZET.

Jacek Kurski mówi o zemście

Jacek Kurski twierdzi, że nic nie wie o śledztwie dotyczącym jego kampanii wyborczej. Dowiaduję się o nim od pana - odpowiedziała na pytanie Radia ZET. To kolejny akt zemsty na mnie w związku z nieznalezieniem niczego przeciwko mnie w TVP. Przy okazji to odreagowywanie przegranej przez Tuska kampanii prezydenckiej - stwierdził.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj