Dziennik Gazeta Prawana logo

Śledczy badają, co rozpylał rosyjski Ił

8 lipca 2010, 16:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ekspert To było podejście do lądowania
Ekspert To było podejście do lądowania/Inne
Akta śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej mówią o możliwości rozpylania środka chemicznego przez rosyjski samolot, który krążył przed tragedią nad lotniskiem - pisze portal niezalezna.pl. Notatka w tej sprawie ma znajdować się na 338. stronie specjalnej dokumentacji prawnej.

Powiązana z "Gazetą Polską" niezalezna.pl - która od początku doszukuje się innych niż nieszczęśliwy zbieg okoliczności przyczyn katastrofy - stawia śmiałą tezę. Środek rozpylany przez Iła-76 mógł teoretycznie - według dziennikarzy - stworzyć nad lotniskiem sztuczną mgłę.

"Sztucznie wytworzona mgła ułatwiłaby przeprowadzenie zamachu poprzez zakłócenie nawigacji samolotu i zniszczenie maszyny w wyniku eksplozji bomby paliwowo-powietrznej" - czytamy w artykule.

Podobne rewelacje podaje dziś także "Nasz Dziennik". Pisze on o dziwnej rozbieżności w materiałach ze śledztwa, które mogą sugerować, że Rosjanie ukrywają fakty. Gazeta pisze, że to Ił-76 mógł uszkodzić linię energetyczną doprowadzającą prąd do lotniska Siewiernyj. Tymczasem z rosyjskich akt wynika, że zrobił to prezydencki tupolew, gdy ścinał wierzchołki drzew.

"Jeśli linię zerwał Tu-154M, to dlaczego w protokole rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) nie ma nawet śladu informacji o utracie skrzydła? W tym czasie - w transkrypcji z nagrań VCR - trwa standardowa wymiana komunikatów załogi z <Korsarzem>. A jeśli to nie był tupolew, to jaka maszyna miała kolizję z kablem wysokiego napięcia?" - pyta "Nasz Dziennik".

Zdaniem rozmówcy "Naszego Dziennika" bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ten, zgodnie z którym linię zerwał rosyjski Ił-76, który z nieznanych powodów znajdował się wówczas nad lotniskiem w Smoleńsku.

"Tupolew był wtedy nie tylko na wysokości 400 m, ale w odległości 6 km od tej linii. Nasz samolot na pewno nie mógł więc zerwać tej linii energetycznej. Jest to niemożliwe. Nie zgadzają się nawet czasy. Nie mógł być ponad tą linią w momencie jej zerwania" - zaznacza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj