Niemiecka prokuratura przygotowała akt oskarżenia przeciwko Hansowi Lipschisowi.

Reklama

Prokuratura ustaliła, że w czasach kiedy Lipschis służył w Auschwitz do obozu przyjechało 12 transportów z więźniami. Tysiące z nich, uznanych za niezdolnych do pracy, trafiło prosto do komór gazowych. Lipschis miał wówczas pełnić wartę. Jak napisano w akcie oskarżenia, poprzez swoją służbę wspierał działalność obozu, a tym samym masowe morderstwa.

Lipschis nie zaprzecza, że służył w Auschwitz. Utrzymuje jednak, że był tam jedynie kucharzem i nie miał nic wspólnego z zagładą więźniów. Hansa Lipschisa aresztowano na początku maja.

Od blisko 30 lat mężczyzna mieszkał nieniepokojony w niewielkim miasteczku w Badenii-Wirtembergii. Lipschis jest jednym z 30 byłych strażników z Auschwitz, na których trop wpadł niedawno Niemiecki Centralny Urząd Ścigania Zbrodni Nazistowskich.