Dziennik Gazeta Prawana logo

Przyjaciel Hitlera i inni naziści zarządzali po wojnie sanatoriami dla dzieci. Szokujący RAPORT

17 sierpnia 2020, 07:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Adolf Hitler - 1932 rok
<p>Adolf Hitler - 1932 rok</p>/ShutterStock
Już po zakończeniu II wojny światowej dzieci były narażone na kontakt z nazistowskimi zbrodniarzami. Niemiecka telewizja ARD w swoim raporcie ujawniła szokujące przypadki tortur w sanatoriach dla dzieci prowadzonych przez wysokich rangą narodowych socjalistów.

Według ustaleń ARD, tysiące dzieci powierzano byłym nazistowskim przywódcom w ramach tzw. kuracji rekonwalescencyjnych. Ale zamiast pielęgnacji i wypoczynku – dzieci nierzadko były narażane na tortury i maltretowanie. Według niemieckiej telewizji zdarzenia te miały miejsce aż do lat 80.

- – wspomina jeden z "kuracjuszy".

Do najbardziej znanych niemieckich nazistów, zarządzających tymi placówkami, należał Hugo Kraas (1911- 1980). Był jednym z najwyższych rangą generałów Waffen SS i należał do "Leibstandarte Adolf Hitler", czyli zaufanej gwardii przybocznej Hitlera. Krass znał go osobiście, podobnie jak ministra propagandy Josepha Goebbelsa. Hitler nawet wysłał mu osobisty list gratulacyjny z okazji ślubu.

Pomimo swoich zbrodni wojennych, Kraas został w 1969 roku mianowany dyrektorem uzdrowiska dziecięcego w St. Peter-Ording. Jak podkreśla dziennik "Bild", nie był to wyjątek.

Na wyspie Borkum na Morzu Północnym Werner Scheu – inny nazistowski zbrodniarz – prowadził w latach 50. uzdrowisko dla dzieci „Mövennest”. W 1941 roku jako oficer brał udział w rozstrzelaniu 220 litewskich Żydów (kilku z nich rozstrzelał osobiście). Według ustaleń ARD, w zarządzanym przez niego sanatorium dzieci były nękane i torturowane. Jedna z ofiar sadysty opowiada, że stała wiele godzin boso na zimnej podłodze, a innym razem została zamknięta za karę w saunie.

Z kolei w latach 60. w bawarskim Berchtesgaden Albert Viethen (zm. 1978) pracował jako dyrektor medyczny ośrodka leczniczego dla dzieci. W czasach nazistowskich był zamieszany w zbrodnie eutanazji, skazując 20 dzieci na zagładę.

Niemieccy politycy zapowiadają, że należy sprawie wieloletniego wykorzystywania i nękania dzieci podczas leczenia "przyjrzeć się bliżej".

- – mówi Manfred Lucha z partii Zielonych. - - dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj