Dziennik Gazeta Prawana logo

O włos od bratniej pomocy. Dlaczego rajd czołgów na Warszawę w 1956 r. został wstrzymany?

30 października 2021, 13:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Iwan Sierow (z prawej) z Nikitą Chruszczowem
<p>Iwan Sierow (z prawej) z Nikitą Chruszczowem</p>/Wikimedia Commons
Zazwyczaj, gdy Polakom grozi interwencja obcych wojsk, nieszczęścia nie udaje się uniknąć. Ale 65 lat temu wydarzył się cud.

Ten numer nie przejdzie – takimi słowami szef KPZR Nikita Chruszczow powitał na Okęciu wierchuszkę PRL.  – relacjonował I sekretarz KC PZPR to, co działo się o poranku 19 października 1956 r.

W tym czasie oddziały Armii Radzieckiej opuściły garnizony na Dolnym Śląsku i Pomorzu, kierując się na Warszawę. Wprawdzie większość Sił Zbrojnych PRL znajdowała się pod kontrolą sowieckich oficerów, lecz niektórymi jednostkami dowodzili Polacy – kolejni zaczęli meldować chęć do walki. – wspominał gen. Tadeusz Pióro w relacji spisanej przez Paulinę Codogni do książki "Rok 1956”.

CZYTAJ WIĘCEJ w MAGAZYNIE eDGP >>> 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj