Rzecznik PiS w rozmowie z "Super Expressem" ujawnia, że o bojkocie powiedział kilka dni temu w wywiadzie dla Onetu, ale - jak twierdzi Hofman - rozmowa nie została opublikowana, bo "Newsweek", należy do tego samego koncernu co portal.

- W wywiadzie, który miał zostać opublikowany w Onecie, zapytano mnie o okładki "Newsweeka". Powiedziałem, że tego typu publikacje mogą nakręcać zamachowców, że Lis przekroczył wszelkie granice nie tylko rzetelności, ale przede wszystkim przyzwoitości. Publikację rozmowy ze mną uzależniono od wycięcia z niej nieprzychylnych dla Lisa fragmentów. Nie mogłem zgodzić się na taką cenzurę, więc wywiad wylądował w koszu - dodaje Hofman.

Rzecznik PiS zapowiedział, że politycy PiS nie będą przyjmowali zaproszeń do telewizyjnego show w TVP 2. - Oficjalnego bojkotu jego programu nie ma. Jednak my jako partia nie cierpimy na syndrom sztokholmski. Nie będziemy chodzić do człowieka, który chce być przywódcą sekty antysmoleńskiej i robi to strasznymi metodami. Okładki "Newsweeka" produkują kolejnych Brunonów K. Ten człowiek posługuje się językiem nienawiści, a tego nie akceptujemy - twierdzi Adam Hofman.