Krakowscy śledczy chcą przesłuchać teściową Brunona K. Kobiety jednak nigdzie nie można znaleźć. Z zeznań niedoszłego zamachowca wynika, że nie miał z nią kontaktu od roku.
- tłumaczy "Polsce the Times" prokurator Mariusz Krasoń z prokuratury apelacyjnej. Kobieta mieszkała ostatnio w domu w Lednicy, w którym Brunon K. miał urządzić skład materiałów wybuchowych. Jednak, zdaniem niedoszłego zamachowcy, wyprowadziła się rok temu i zerwała kontakt z rodziną.
Na razie nikt nie zgłosił zaginięcia, ale prokuratura nie wyklucza poproszenia o pomoc policji. - tłumaczy Krasoń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polska The Times
Powiązane
Zobacz
|