- zaczyna swój wpis na blogu Paweł Lisicki. Wylicza, że zakładając i potem kierując pismem wierzył, że dla jego trwania potrzebne są: wierne i liczne grono czytelników, zaufanie reklamodawców, coraz wyższe wyniki finansowe.
Jak mówi, zapomniał, że , gdzie funkcjonuje nie tyle kapitalizm, ile . A polegać ma on - jego zdaniem - na tym, że . Zapowiada jednak, że to nie autorzy pisma, ale jego czytelnicy .
Lisicki prezentuje również swe plany na przyszłość. Deklaruje, że chce powtórzyć sukces "Uważam Rze", o którym pisze, że było pismem "docierającym do nieprzekonanych, kierującym się zdrowym rozsądkiem, otwartym na debatę i różne punkty widzenia; całkowicie wolnym, niezależnym". - pisze Lisicki.
Tłumaczy dalej, że niezależność w mediach można sobie zapewnić tylko poprzez własność lub współwłasność. Jak mówi, przekonał się o tym na własnej skórze.