Autor artykułu stawia tezę, że obsesja wywlekania przodków wywodzi się z negacji podmiotowości jednostki charakterystycznej dla systemów totalitarnych.
Jako przykład podaje III Rzeszę, gdzie prawo precyzyjnie określało, kto jest Żydem, na kilka pokoleń wstecz i stalinowski komunizm, tropiący potomków rodzin kułackich.
- czytamy w "".
Artykuły Cezarego Gmyza i Doroty Kani autor porównuje do tekstów Gontarza i doszukuje się analogii.
Według niego łączy je poetyka donosu, tworzenie fałszywych powiązań, prymitywizm w kojarzeniu faktów i insynuacje.
"Newsweek" zastanawia się też, dlaczego nikt nie sprawdzał przyszłości ojca Bronisława Wildsteina, lekarza wojskowego i członka PZPR czy ojca Zbigniewa Ziobry - członka egzekutywy PZPR w przedsiębiorstwie uzdrowiskowym.
- czytamy w tygodniku.