"Newsweek" jest pismem, które ma jakąś fobię na punkcie Kościoła. Za każdym razem, jak nie ksiądz pedofil to ksiądz, który ma kochankę. A jak nie kochankę, to ksiądz homoseksualista. Nie homoseksualista? To ksiądz, który jest złodziejem. I tak dalej! - mówił ksiądz Kazimierz Sowa na antenie Radia ZET.

Okładka najnowszego numeru "Newsweeka" może sugerować, że przedstawione na niej dziecko uprawia seks oralny z duchownym w sutannie. Takie przedstawienie problemu pedofilii mocno zirytowało księdza Sowę.

Naczelny albo szefostwo mają jakiś problem sami z sobą - oburzył się publicysta. - Pytam publicznie Tomka Lisa: Tomek, kogo zobaczymy na okładce za tydzień? Za dwa? Za trzy? - wyliczał duchowny. - To są wyjątki! One mają potwierdzać regułę, że co? Że Kościół jest organizacją przestępczą? - pytał gość audycji.

Okładka bierze się z problemu Kościoła z seksualnym wykorzystywaniem dzieci przez księży - oponowała Monika Olejnik.

Kościół nie ma problemu z pedofilią, ponieważ bardzo jasno zostały określone zasady, jak te sprawy podejmować - odparł ksiądz Kazimierz Sowa.