Zbitka ksiądz-pedofil ma wbić klin pomiędzy wiernych, świeckich katolików a księży. Żeby sobie odpuścili, bo „mają takich księży, że się po prostu nie da...”. To kompletnie rozbija. Musimy zachować jedność, solidarność - mówi w wywiadzie Przemysław Baciarz, dziennikarz sportowy z TVP.

Reklama

Dyskusję na temat pedofilii w Kościele Babiarz nazywa wojną o słowa. Wiadomo, że słowa i symbole trafiają do ludzkich umysłów i serc. Jeżeli użyje się ciekawej zbitki słownej, to ona może zrewolucjonizować sposób myślenia. Jeżeli uda się, poprzez ciągłe powtarzanie, stworzyć zbitkę ksiądz-pedofil, to jest to gigantyczny sukces, bo nie trzeba niczego dowodzić. Wszystko opiera się na kilku wątłych faktach, kilku przypadkach pedofilii. Nie można powiedzieć, że przestępstw nie ma w ogóle, ale tu chodzi o utrwalenie wrażenia, że wszyscy księża są pedofiliami.

Jego zdaniem Kościół, z punktu widzenia popkultury, jest tradycjonalistyczną, hierarchiczną, instytucją. - A dziś jest tendencja do niszczenia wszystkich hierarchii. Ludzie mają być skrajnymi indywidualistami, podłączonymi do wielkich sieci. Pojawia się jednak pytanie, co z tymi sieciami, kto nimi zawiaduje? - czytamy w wywiadzie.

Babiarz wziął tez w obronę abp. Józefa Michalika, który swoją wypowiedzią na temat pedofilii wywołał aferę, także za granicą. Abp Michalik pozwolił sobie na interpretację współczesnego świata. Wskazał te tendencje, które generalnie sprzyjają występowaniu nadużyć seksualnych, rozluźniają moralność. Pokazał też, jego zdaniem, odpowiedzialnych za to rozluźnienie i dlatego wywołał oburzenie.