Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Lis nie odpowie za Powerade. TVP tłumaczy, dlaczego nie ukarze dziennikarza

29 listopada 2013, 19:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tomasz Lis
Tomasz Lis/AKPA
TVP nie wyciągnie konsekwencji wobec Tomasza Lisa za udział w reklamie. Twierdzi, że nie ma do tego formalnych podstaw.

Jak informuje "Presserwis" TVP pracuje za to nad nowym kodeksem etycznym.

Chodzi o kontrowersyjny wpis w serwisie naTemat.pl, gdzie Tomasz Lis pisał o swoich przygotowaniach do maratonu. Publikację ilustrowało jego zdjęcie z napojem izotonicznym Powerade. Później pod wpisem pojawiła się adnotacja "Tekst zawiera lokowanie produktu".

Większość komentatorów grzmiała, że tekst jest kryptoreklamą.

Sprawą zajęła się komisja etyki TVP.

– cytuje "Press" rzecznika prasowego TVP Jacka Rakowieckiego.

– stwierdza Rakowiecki.

Rakowiecki tłumaczy, że swoistą okolicznością łagodzącą dla Tomasza Lisa jest fakt, że z własnej woli stawił się na posiedzeniu komisji etyki i złożył wyjaśnienia.

Rakowiecki poinformował też, że telewizja publiczna zabrała się do opracowywania nowego kodeksu zasad etyki dziennikarskiej, dostosowanego do „zmieniającej się sytuacji medialnej”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Press
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj