"Rzeczpospolita" napisała w poniedziałek, że Le Pen zapowiedziała, że w razie wygranej w majowych wyborach prezydenckich we Francji podejmie "współpracę z Kaczyńskim w demontażu Unii". Oferta Le Pen miałaby również dotyczyć premiera Węgier Viktora Orbana, partnerką w rozmontowywaniu Wspólnoty mogłaby być także szefowa brytyjskiego rządu Theresa May.

Reklama

W swoim artykule gazeta odwoływała się m.in. do spotkania szefowej Frontu Narodowego (FN) z dziennikarzami mediów europejskich w Paryżu.

Na doniesienia "Rzeczpospolitej" zareagowała część dziennikarzy, którzy brali udział w spotkaniu, na którym miała mieć miejsce wypowiedź Le Pen. Ich zdaniem słowa o współpracy w demontażu UE nie padły.

Również w nagraniu ze spotkania, do którego dotarła PAP, nie ma mowy o współpracy pomiędzy Le Pen a prezesem PiS na rzecz demontażu Unii. W poniedziałek wieczorem o tym, że słowo "demontaż" nie padło z ust Marine Le Pen, a jego przytoczenie w formie cytatu było błędem, napisał w zamieszczonym na stronie internetowej gazety wyjaśnieniu autor artykułu, Jędrzej Bielecki. Padło też słowo "przepraszam".

Wcześniej do sprawy na swoim profilu na portalu Facebook odniósł się m.in. Wildstein.

"Mam to szczęście, że znam francuski i przesłuchałem tę rozmowę" - napisał. Zdaniem publicysty doniesienia gazety to "kłamstwo level hard". "Dawno tak chamskiego i ordynarnego fejk newsa nie widziałem" - dodał.

Reklama

Wcześniej, w niedzielę wieczorem, do zapowiedzi materiału zawierającego domniemaną wypowiedź Le Pen o współpracy w demontażu Unii odniosła się na Twitterze dziennikarka portalu wpolityce Aleksandra Rybińska. "Manipulacja, byłam na tym spotkaniu, (Le Pen) mówiła o współpracy tam gdzie będą wspólne interesy, a nie o demontażu Unii" - napisała.

Także na Twitterze informacje polskiej gazety skomentował w poniedziałek rano członek biura politycznego Frontu Narodowego oraz członek rady strategicznej przy kampanii Marine Le Pen Ludovic de Danne. Według niego cała sprawa to nieporozumienie, ponieważ FN "nie jest zainteresowany sojuszem z PiS".