Dziennik Gazeta Prawana logo

Dorota Wellman kontra Jacek Piekara. Sprawa wraca do sądu

9 lipca 2018, 08:08
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dorota Wellman
Dorota Wellman/PAP Archiwalny
Sąd Okręgowy w Warszawie zajmie się ponownie sprawą Dorota Wellman kontra Jacek Piekara. Za znieważenie dwa lata temu dziennikarki w internecie sąd skazał pisarza na wpłatę 25 tys. zł na cel społeczny i zamieszczenie przeprosin w gazetach. Pozwany się odwołał, bo nie otrzymał wezwań.

Chodziło o wpis Piekary na Twitterze w październiku 2016 roku. "Do aborcji potrzebne jest zapłodnienie. Do zapłodnienia potrzebny jest seks. Dobrze wiedzieć, że Dorocie Wellman nie grozi aborcja!" - napisał po tym, jak prezenterka zachęcała Polki do udziału w tzw. czarnym marszu, czyli proteście przeciwko zmianom w ustawie antyaborcyjnej.

Pisarz został skrytykowany w komentarzach. Pojawiały się informacje, że czytelnicy w ramach protestu palą jego książki. Wellman pozwała go za naruszenie dóbr osobistych. W styczniu wygrała, a sąd zobowiązał Piekarę do przeproszenia jej na łamach "Gazety Wyborczej" i "Wysokich Obcasów" oraz wpłacenia 25 tys. zł na cel społeczny.

Piekara się odwołał, bo stwierdził, że nie wiedział o tamtym procesie.

– powiedział PAP.

Dodał, że wypełnienie wyroku miałoby go kosztować około pół miliona złotych, a przeciętny Polak, ze średniej krajowej pensji musiałby pracować na tę kwotę około 12 lat.

Sąd Apelacyjny postanowił, że "nie można uznać skutecznego doręczenia pozwanemu wyroku zaocznego wydanego w tej sprawie". Proces musi się odbyć na nowo, już z udziałem stron.

-– powiedział pozwany.

Jego zdaniem Wellman próbuje zdusić wolność wypowiedzi "czasami niemiłej dla uszu". W rozmowie z PAP określił Twitter jako centrum wymiany opinii, a także lożę szyderców, teren "mocnego, czasem brutalnego sporu politycznego i społecznego". Jego zdaniem, wpis o Wellman był delikatny i stonowany w porównaniu z tym, co w internecie prezentują inni "znani ludzie". Dodał, że Wellman, popierając "nieskrępowaną aborcję", powinna się liczyć z negatywną reakcją.

Dorota Wellman nie chciała rozmawiać o sprawie; odesłała do swojej pełnomocniczki - mecenas Anny Kruszewskiej. Prawniczka powiedziała, że z przedprocesowych wyliczeń nie wynikało, by przeprosiny w "Gazecie Wyborczej" i "Wysokich Obcasach" miały kosztować pół miliona złotych, ale wycena tych usług jest niezależna od powódki. Dodała, że jej klientka nie żądała żadnych kwot dla siebie, tylko na cel społeczny.

- – powiedziała Kruszewska.

Poinformowała, że przy powtórnym rozpoznaniu sprawy żądania Wellman będą podobne. -

powiedziała mecenas.

.

Piekara do dziś nie usunął tamtego wpisu.

Sprawą zajmie się ponownie Sąd Okręgowy w Warszawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj