Dziennik Gazeta Prawana logo

Dlaczego komary krążą wokół naszej głowy? Naukowcy odkryli ich „algorytm” zachowania

24 marca 2026, 08:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dlaczego komary krążą wokół naszej głowy?
Dlaczego komary krążą wokół naszej głowy?/Shutterstock
Komary potrafią być niezwykle irytujące, zwłaszcza gdy uparcie krążą wokół naszej głowy. Okazuje się jednak, że ich zachowanie wcale nie jest przypadkowe. Najnowsze badania pokazują, że owady te nie podążają za sobą nawzajem, lecz reagują na konkretne sygnały z otoczenia. Co więcej, naukowcom po raz pierwszy udało się dokładnie zobrazować ich wzorce lotu.

Komary jak „małe roboty”

Zespół badaczy z Georgia Institute of Technology oraz Massachusetts Institute of Technology przeanalizował zachowanie setek komarów, zbierając aż 20 milionów punktów danych. Na tej podstawie opracowano model matematyczny przewidujący, w jaki sposób samice komarów lokalizują ludzi.

Wyniki są zaskakujące: komary nie tworzą rojów dlatego, że podążają za innymi osobnikami. Każdy z nich niezależnie reaguje na te same bodźce i właśnie dlatego wiele owadów trafia w to samo miejsce w tym samym czasie.

Naukowcy porównują to do zatłoczonego baru: ludzie nie przychodzą tam, bo ktoś ich prowadzi, lecz dlatego, że przyciąga ich muzyka, światło i atmosfera. W przypadku komarów rolę tych „atrakcji” pełnią inne czynniki.

Co przyciąga komary?

Badanie wykazało, że kluczowe znaczenie mają dwa elementy: bodźce wizualne (np. ciemne obiekty), dwutlenek węgla (CO₂) wydychany przez ludzi. Aby sprawdzić, jak działają te czynniki, naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów z użyciem kamer 3D na podczerwień.

Eksperyment 1: tylko bodziec wizualny

Czarna kula przyciągała komary, ale tylko wtedy, gdy leciały w jej kierunku. Po dotarciu do niej szybko odlatywały, nie pozostawały w jej pobliżu.

Eksperyment 2: CO2 i jasny obiekt

Gdy dodano dwutlenek węgla i zastąpiono czarny obiekt białym, komary potrafiły odnaleźć źródło, ale tylko z bliskiej odległości. Ich zachowanie było ostrożniejsze, jakby „upewniały się”, zanim się zbliżą.

Eksperyment 3: połączenie bodźców

Najsilniejszy efekt uzyskano, gdy połączono czarny obiekt z emisją CO₂. Wtedy komary: intensywnie się gromadziły, pozostawały w jednym miejscu, zaczynały atakować. To pokazuje, że dopiero kombinacja sygnałów daje pełny efekt przyciągania.

Dlaczego krążą wokół głowy?

W eksperymencie z udziałem człowieka komary najczęściej gromadziły się wokół głowy i ramion. To nie przypadek, są to miejsca, gdzie: wydychamy najwięcej CO2, występują wyraźne kontrasty wizualne, łatwiej wykryć ruch i ciepło. Co ciekawe, dla komarów człowiek zachowuje się podobnie jak „obiekt nieożywiony”, liczą się przede wszystkim sygnały, a nie to, czym faktycznie jest cel.

Interaktywna nauka

Badacze stworzyli także stronę internetową, na której można zobaczyć, jak komary reagują na różne bodźce. Użytkownicy mogą sprawdzić m.in.: jak zmienia się tor lotu owadów, jak reagują na kolory i CO2, co się dzieje, gdy bodźce występują razem lub osobno. To jedno z pierwszych tak szczegółowych narzędzi wizualizujących zachowanie tych owadów.

Co to oznacza w praktyce?

Odkrycia mogą pomóc w skuteczniejszym zwalczaniu komarów, a to bardzo ważne, bo przenoszą one groźne choroby, takie jak malaria, żółta febra czy wirus Zika, powodujące setki tysięcy zgonów rocznie. Jednym z wniosków jest to, że obecne metody, np. pułapki emitujące ciągły sygnał (CO2 lub światło), mogą nie być optymalne. Naukowcy sugerują, że lepsze efekty może dać: stosowanie bodźców w sposób przerywany, aktywowanie pułapek w odpowiednich momentach. Dlaczego? Bo komary nie pozostają długo w jednym miejscu, jeśli nie odbierają jednocześnie wszystkich kluczowych sygnałów.

Nowe spojrzenie na starego wroga

Badanie pokazuje, że nawet tak powszechne i dobrze znane owady jak komary wciąż potrafią nas zaskoczyć. Zrozumienie ich „logiki działania”, przypominającej prosty algorytm, może być kluczem do ograniczenia ich liczebności i ochrony zdrowia ludzi. A następnym razem, gdy komar zacznie krążyć wokół twojej głowy, pamiętaj: to nie chaos, to precyzyjne podążanie za sygnałami.

Źródło: Georgia Institute of Technology

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj