Dziennik Gazeta Prawana logo

Krowy winne powolnej zagłady Ziemi

9 lipca 2008, 15:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Obwiniamy spaliny, dezodoranty, nawet lodówki. A nikt dotąd nie pomyślał o... krowach. Według argentyńskich naukowców, specyficzny układ trawienny odpowiada za to, że poczciwe krasule przyczyniają się do globalnego ocieplenia. W specjalnych zbiornikach Argentyńczycy zbierają teraz nieco śmierdzące dowody swoich teorii.

W jaki sposób krowa może zagrozić życiu na Ziemi? Naukowcy przekonują, że podczas żucia i skomplikowanego procesu trawienia w czterech komorach żołądka, oragnizm tych zwierząt wytwarza metan. A ten gaz - w dużo większym stopniu niż dwutlenek węgla - wpływa na potęgowanie się efektu cieplarnianego.

Teorię trzeba jeszcze dowieść. Ale cóż to za problem. Wystarczy na grzbiecie wybranych krasul przyczepić plastikowy zbiornik i zbierać w nim gazy, które produkuje organizm zwierząt.

W szczegóły urządzenia lepiej się może nie wdawać. Ważne, że to doświadczenie ma pomóc naukowcom zmierzyć, jak wiele metanu produkuje przeciętna krowa. A wtedy będzie można śmiało powiedzieć, że ocieplaniu się Ziemi winne są mućki, nie my...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj