Obecność wody na Marsie to jedna z największych zagadek Układu Słonecznego. Wiadomo już, że pod powierzchnią Czerwonej Planety jest lód, a być może także woda. Pewniejsze jest jednak, że choć teraz jej nie widać, H20 płynęła kiedyś po marsjańskich wydmach. Jak dowodzą naukowcy z amerykańskiego Brown University na Rhode Island, mogło to być zaledwie 1,25 mln lat temu.
W jaki sposób można określić to tak dokładnie, jeśli uczeni znajdują się na Ziemi, od której badany obiekt dzieli osiem miesięcy lotu najszybszym statkiem kosmicznym? Naukowcy posiłkują się zdjęciami przysyłanymi przez krążące wokół Marsa satelity. W tym przypadku pomocne okazały się fotografie, które zrobił Mars Reconaissance Orbiter (MRO). Badał on pokryty kraterami teren na południe od marsjańskiego równika.
Naukowcy zwrócili uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze na wąwozy w charakterystycznym kształcie wachlarzy, po drugie na kratery. Pierwsze mogły powstać tylko w jeden sposób - zostały wyżłobione przez strumienie wody, która wyciekała spod lodowców (Mars też miał swoją epokę lodowcową). Kiedy to było? By odpowiedzieć na to pytanie, przydatne są właśnie kratery wybite przez uderzające w powierzchnię planety meteoryty. Zdaniem badaczy, czym jest ich więcej, tym obszar, na którym się znajdują, jest starszy.
Opierając się na tych przesłankach, uczeni wyliczyli, że teren na południe od marsjańskiego równika z wachlarzowymi wąwozami powstał przed milionem lat. Ich badania ukazały się na łamach najnowszego numeru pisma "Geology".