>>> Zobacz film z dokowania Sojuza
Sobotnie przybycie na Międzynarodową Stację Kosmiczną ISS Simonyi będzie na pewno wspominał z dreszczykiem emocji. Tuż przed finalnym etapem cumowania kapsuły Sojuz TMA14 do stacji w kokpicie statku zgasła kontrolka automatycznego pilota. Było to spowodowane usterką w jednym z silników. Ponieważ komputer statku uznał usterkę za poważne zagrożenie, procedura cumowania została przerwana. Jednak plotujący kapsułę rosyjski astronauta Gennadij Padałka poinformował kontrolę lotu, że wszystkie silniki są sprawne. Wówczas podjęto decyzję o kontynuowaniu procedury na sterowaniu ręcznym. "To nic nietypowego" - wyjaśniał Agencji Reutera Valery Lyndin, rzecznik rosyjskiej kontroli lotu. "Teraz wszystko jest już w porządku".
Padałka wykazał się prawdziwym mistrzostwem i bez najmniejszego kłopotu o 14.04 polskiego czasu Sojuz połączył się z ISS.
. Podczas urlopu na orbicie Simonyi zajmie się przeprowadzaniem eksperymentów z zakresu medycyny oraz fizyki, a także będzie fotografować Ziemię przy użyciu specjalnego oprogramowania komputerowego. Za swoją blisko dwutygodniową podróż urodzony na Węgrzech informatyk zapłacił 35 mln dolarów.