Pyton, jak to boska istota, namieszał w naszej historii. Do tej pory naukowcy uważali, że nasi przodkowie stworzyli pierwsze wierzenia jakieś 40 tys. lat temu. A tu niespodzianka. Bo kult pytona był całkiem nieźle zorganizowany. Za figurą węża była wykuta w skale pieczara. Tam, przed nabożeństwem wchodził kapłan, a wierni byli przekonani, że to wąż mówi do nich ludzkim głosem.
Kult ma się dobrze, nawet dzisiaj. Buszmeni z Botswany twierdzą, że całe życie wywodzi się od wielkiego pytona, a wąwozy przy świętej górze Tsodillo, gdzie odkryto figurę, powstały, gdy bóg-wąż pełzał szukając wody dla swych wyznawców.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.