Dziennik Gazeta Prawana logo

Z maluchem można porozmawiać na migi

12 października 2007, 14:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Z niemowlętami można rozmawiać dużo wcześniej, zanim wypowiedzą pierwsze słowo. Jak? Za pomocą języka migowego. Warto spróbować. Możesz się zdziwić, ile do powiedzenia mają małe dzieci - pisze DZIENNIK.
Jeść? Nuda? Siku? Boli brzuch? Kto nigdy nie miał do czynienia z niemowlakiem, nie wie, jak frustrujące może być domyślanie się, o co takiemu maluchowi chodzi. Ale wcale tak nie musi być.
Okazuje się bowiem, że małe dzieci mogą z nami rozmawiać, zanim jeszcze nauczą się mówić. Wystarczy nauczyć je języka migowego.

Polską odmianę niemowlęcych migów - bobomigi opracowali naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy kończą właśnie trwające ponad rok badania nad zastosowaniem tego rodzaju sposobu komunikacji z maluchami. Bobomigów używa obecnie ponad 300 małych Polaków.

Jak to działa? Istotą metod typu Sign2Baby jest stopniowe wprowadzanie znaków przy okazji wykonywania rutynowych domowych czynności. Podstawowa zasada brzmi: kiedy migasz mów! Wprowadzanie symboli można zacząć w dowolnym momencie (nawet od pierwszego dnia życia maleństwa). Jednak większość dzieci przed ukończeniem szóstego miesiąca życia nie jest wystarczająco sprawna manualnie, by powtarzać podpatrzone u rodzica znaki.

Maluchy najpierw obserwują migi, potem czasem wręcz domagają się ich pokazania w znanych sytuacjach, i wreszcie pokazują, że rozumieją ich sens. Czas, jaki jest potrzebny dziecku do wyprodukowania pierwszego znaku, zależy m.in. od częstotliwości pokazywania znaku, dopasowania słownictwa do potrzeb dziecka czy indywidualnych predyspozycji niemowlaka.

Dzieciaki najpierw imitują gesty rodziców, a dopiero potem używają ich we własnych komunikatach. Już ośmiomiesięczne maluchy są w stanie informować o swoich potrzebach i spostrzeżeniach. Słownik rocznego dziecka może składać się z kilkudziesięciu znaków (nazw przedmiotów, cech, zjawisk, czynności, uczuć) używanych zwykle w różnych odniesieniach, gdy tymczasem przeciętne roczne dziecko używa ze zrozumieniem zaledwie kilku słów typu: mama, tata, baba, da, nie.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj