Nie dość, że zawieja straszna, to jeszcze... nie ma czym oddychać i jest blisko minus 80 stopni Celsiusza. Nie, to nie Polska ani Nowosybirsk. Takie warunki panują zimą na Marsie, gdzie atmosfera jest sto razy rzadsza od ziemskiej, a do tego pod nogami skrzypi co najwyżej suchy lód.
Marsjanie kurortami w stylu St Moritz, Aspen czy Białki Tatrzańskiej pochwalić się nie mogą. Jak widać na zdjęciu obok, krajobraz ich planety, uchwycony
elektronicznym okiem Mars Reconnaissance Orbiter, wygląda ponuro. Białawe ślady to, jak podaje NASA, dwutlenek węgla lub, ewentualnie, suchy lód. Na miękki puch nie ma co liczyć.
Krążąca nad Czerwoną Planetą sonda "Mars Orbiter", jeżeli nie przestanie nadawać, uzyska pod koniec lutego nieformalny tytuł najbardziej pracowitego (tj. wysyłającego najwięcej informacji) urządzenia obserwującego powierzchnię Marsa.
Krążąca nad Czerwoną Planetą sonda "Mars Orbiter", jeżeli nie przestanie nadawać, uzyska pod koniec lutego nieformalny tytuł najbardziej pracowitego (tj. wysyłającego najwięcej informacji) urządzenia obserwującego powierzchnię Marsa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|