Poddenerwowane warzywa i owoce, wedle amerykańskiego Departamentu Rolnictwa, są zdrowsze. Hodowane w niesprzyjających warunkach pogodowych i atakowane przez szkodniki seler, brukiew, marchew czy jabłka wydzielają więcej przeciwutleniaczy.
Ilość przeciwutleniaczy, obecnych praktycznie we wszystkich owocach i warzywach, zależy ponoć bezpośrednio od tego, w jakich warunkach owoc rośnie. Im mu trudniej,
tym bardziej się stara. Zaskakująca informacja, że stres może w czymkolwiek pomagać, wyszła od dietetyka Davida Haytowitza i jednego z autorów badań nad sensem denerwowania roślin
jadalnych.
"Ataki owadów i niesprzyjająca pogoda mogą być dla roślin stresujące. Nawet moment zbioru jest istotny. Zerwanie o poranku stresuje mniej niż oderwanie od rośliny macierzystej w okolicach południa, kiedy słońce mocniej świeci" - twierdzi Haytowitz. Widać to najlepiej, porównując ten sam rodzaj roślin zbieranych i rosnących w innym miejscu i czasie.
Na każde 100 gramów czereśni zawartość przeciwutleniaczy wahała się np. od 31 do 114 miligramów. Sprawa dość istotna z naszego konsumenckiego punktu widzenia. "Zjadane z owocami przeciwutleniacze zapobiegają chorobom serca i nowotworom" - wyjaśnia Hayowitz.
"Ataki owadów i niesprzyjająca pogoda mogą być dla roślin stresujące. Nawet moment zbioru jest istotny. Zerwanie o poranku stresuje mniej niż oderwanie od rośliny macierzystej w okolicach południa, kiedy słońce mocniej świeci" - twierdzi Haytowitz. Widać to najlepiej, porównując ten sam rodzaj roślin zbieranych i rosnących w innym miejscu i czasie.
Na każde 100 gramów czereśni zawartość przeciwutleniaczy wahała się np. od 31 do 114 miligramów. Sprawa dość istotna z naszego konsumenckiego punktu widzenia. "Zjadane z owocami przeciwutleniacze zapobiegają chorobom serca i nowotworom" - wyjaśnia Hayowitz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|