Jeśli jesteś mężczyzną, uprawiasz sport i nagle zaskoczy Cię burza, to licz się z tym, że to właśnie Ciebie trafi piorun, a nie stojącą gdzieś w pobliżu kobietę. Amerykanie zbadali przypadki 1442 ofiar burzy i okazało się, że 70% z nich to mężczyźni.
Biedacy ginęli najczęściej podczas ulewnych opadów, silnego wiatru i po rażeniu piorunem. Woda i wiatr zabijają mężczyzn najczęściej w samochodzie, a pioruny upatrzyły sobie amatorów sportu na świeżym powietrzu. Na baczności powinni mieć się zwłaszcza zapaleni golfiści - twierdzą naukowcy.