Australijczycy mówią "good bye" tradycyjnym żarówkom. Od teraz ich miejsce w australijskich żyrandolach i latarkach zajmować będą nowoczesne, bardzo wydajne i przyjazne dla środowiska lampy fluorescencyjne.
Australijczycy chcą w ten sposób dbać o atmosferę, a poza tym oszczędzić trochę grosza. Bo choć lampy fluorescencyjne są droższe od tych tradycyjnych, to
zużywają o 80 procent mniej energii niż tradycyjne żarówki. A poza tym są od nich o wiele trwalsze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|