Stać go na to, bo dorobił się pracując dla giganta oprogramowania komputerowego - firmy Microsoft. Teraz postanowił wydać 20 mln dolarów na kosmiczną podróż. Amerykanin Charles Simonyi sprawdza już, jak to jest być w stanie nieważkości. Może to zrobić dzięki samolotowi Ił-76 MDK.
W środku tej ogromnej rosyjskiej maszyny - jeśli poleci odpowiednio wysoko i szybko - powstaje stan nieważkości. Zupełnie jak w przestrzeni kosmicznej. Dlatego rosyjscy kosmonauci i bogaci ludzie, którzy chcą zobaczyć gwiazdy, trenują na jej pokładzie. Trwa to krótko, najwyżej półtorej minuty. To jednak wystarcza do prób przed tą prawdziwą, kosmiczną podróżą.
Pierwszym kosmicznym turystą był amerykański multimilioner, 60-letni Dennis Tito. Na Międzynarodową Stację Kosmiczną poleciał w 2001 roku. Komercyjne wyprawy kosmiczne organizują na razie Rosjanie. Ale czują na plecach oddech konkurencji, bo w USA powstały już firmy, które chcą profesjonalnie zajmować się wysyłaniem ludzi w kosmos.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz