Rosjanie podczas pokazu skutecznie zamaskowali działa umieszczone na podwoziu czołgu T-80, wyposażonego w układ jezdny ze starszego modelu T-72. Nie wiadomo do końca, jaki jest kaliber tej nowej konstrukcji. Fachowcy mówią, że najprawdopodobniej działo to 152/155 mm, ale - według innych - kaliber może wynosić nawet 130 mm, a to oznacza, że mogłoby być ono montowane na okrętach.
Nowa konstrukcja ma wiele zalet: większa szybkostrzelność niż przy jednolufowym dziale, szybciej można je przeładować, a ponadto daje spore oszczędności. Chodzi tu o zakupy, eksploatację i szkolenie załóg.
Tę swoistą "dwururkę" Rosjanie pokazali tylko raz na Grochowieckim poligonie artyleryjskim koło Niżnego Nowogrodu.
W związku z tym natychmiast powstały spekulacje, czy nowa haubica nie jest po prostu sprytnym oszustwem po to, żeby przestraszyć zachodnie firmy zbrojeniowe. Rosjanie mają już spore doświadczenie w tego typu mistyfikacjach. Pod koniec lat 60. na defiladach urządzanych na Placu Czerwonym w Moskwie z okazji świąt narodowych pokazywali gigantyczne działa "Oka" i "Kondesantor", które jednak nie były produkowane serynie.