Zwykła płyta CD jest w stanie pomieścić maksymalnie do 700 MB danych (około 70 minut muzyki). DVD jest nieco lepsze, bo bez pogorszenia jakości przechowywanej muzyki można na niej zapisać nawet 4,5 GB, (460 minut muzyki).
To wszytko jednak nic wobec nośników, które wkraczają na rynek. Wojna toczy się miedzy dwoma: blu-ray i HD DVD. Ten ostatni, formalny następca DVD, przy takiej samej wielkości jak klasyczna płyta kompaktowa, potrafi zmagazynować od 15 do nawet 60 GB. A to pozwala zapisać na nim nawet w film w niezwykle dużej
rozdzielczości, znacznie przewyższającej to, co oferuje nam DVD. Format HD DVD opracowany został przez Toshibę, EC I Memory-Tech.
Konkurencja jednak nie spała. Aż 170 światowych firm (między innymi Apple, Panasonic, Samsung, Sharp i Sony) powołało do życia Blu-ray Assosiciation. Cel ich działania jest aż nader czytelny: wykosić z rynku HD DVD i wypromować własny format - blu-ray, który przy tych samych rozmiarach co HD DVD potrafi zapisać podobną ilość danych.
Co wybierać jeżeli chcemy iść z duchem czasu? Jeśli spojrzeć na ceny, to HD DVD wygrywa i to dwukrotnie. Za blu-ray'a zapłacimy w Stanach
Zjednoczonych około 750 dolarów (2300 złotych), za HD DVD 350 dolarów (1050 złotych). Jeśli spojrzeć na zakupy perspektywicznie, pod kątem wieloletniego użytkowania, należy się raczej wstrzymać. Nie wiemy bowiem, który z formatów wygra wojnę o dystrybucję nośników - czyli przekładając to na praktykę - na którym z dysków będziemy mogli kupić za kilka lat swój ulubiony film lub koncert.
Za kilka lat CD, a nawet DVD będą przeżytkiem. Nadchodzi nowa era nośników, które będą mogły zapamiętać znacznie więcej informacji niż dotychczasowe. Sęk w tym, że do końca nie wiadomo, na który z nich się zdecydować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama