Koniec koszmaru każdego żołnierza - czyli stania na warcie. Żywego człowieka zastąpi wiecznie czuwający robot SGR-1A.
Jest on wyposażony w kamery noktowizyjne i termowizyjne, co pozwala mu widzieć wszystko w każdych warunkach pogodowych. Za pomocą laserów namierza cele oddalone nawet o cztery kilometry od miejsca, w którym się znajduje z dokładnością do milimetrów.
Na rozkaz z bazy, z którą porozumiewa się radiowo lub przewodowo, może je zlikwidować za pomocą karabinka M 16, lekkiego karabinu maszynowego, lub też obezwładnić gazem (zobacz wideo).
Operator, który prowadzi SGR- 1A z wygodnego klimatyzowanego pomieszczenia, kieruje nim joystickiem, takim samym, jaki wykorzystywany jest w grach komputerowych. Gdyby się nudził, może to samo zrobić za pomocą ekranu dotykowego.
Pod koniec roku robot wejdzie do służby, na razie testy przechodzi prototyp. Pierwszym zadaniem tego cudeńka inżynierii będzie patrolowanie granic Korei Południowej. Armia chce zatrudnić w najbliższej przyszłości 200 takich maszyn, nie tylko na granicy. Mogą czuwać w koszarach albo pilnować składów amunicji.
Producentem maszyny jest Samsung Techwin. Cena robota to 165 tysięcy euro.