Jeszcze 10 lat temu do problemów ze snem przyznawało się zaledwie kilka procent młodzieży do lat 19. Teraz dane na ten temat są już alarmujące. Na zaburzenia związane ze snem może cierpieć nawet 23 procent młodzieży. Takimi wynikami dobijamy do średniej europejskiej.
"Głównym winowajcą takiego stanu rzeczy jest po prostu nieodpowiedni styl życia nastolatków. Do tego dochodzi stale obecny i coraz większy stres, któremu poddawani są młodzi ludzie" - uważa dr Michał Skalski z Pracowni Leczenia Zaburzeń Snu w Warszawie.
Odsetek Polaków mających problemy ze snem systematycznie rośnie. Według badań przeprowadzonych dwa lata temu przez OBOP na potrzeby kampanii "Dobrze śpij - aktywniej żyj", aż połowa respondentów przyznała się do tego, że przynajmniej raz w ciągu roku cierpiała na zaburzenia snu.
"Tendencja jest niepokojąca, bo mocno zwyżkowa. Obawiam się, że taki trend niestety zostanie utrzymany. Przeżywamy coraz silniejsze stresy związane na przykład z utrzymaniem pracy, albo z tym, czy tę pracę wreszcie zdobędziemy. Z ostatnich badań wynika, że Polacy śpią o godzinę krócej niż jeszcze pięć lat temu" - mówi dziennikowi.pl dr Skalski.
Pierwsze badania na temat bezsenności Polaków przeprowadzono w 1996 roku - wtedy kłopoty ze snem miała prawie jedna trzecia Polaków.