Naukowcy, który właśnie opublikowali wyniki swoich badań w piśmie "Science" od dawna próbowali ustalić, kiedy następuje decydujący moment utrwalenia informacji w pamięci długotrwałej. Z eksperymentów wynikało, że kluczową rolę w tym procesie pełni sen. Jednak to, co miało dziać się w jego trakcie, pozostawało tajemnicą. Niektórzy badacze sugerowali, że podczas snu nasz mózg powtarza zdobyte w ciągu dnia informacje. Niestety jak dotychczas dysponowali jedynie pośrednimi dowodami potwierdzającymi tę hipotezę.
Dostarczyły ich np. badania aktywności mózgów szczurów, które uczyły się przechodzenia przez labirynt. Jak ujawniło skanowanie funkcjonalnym rezonansem magnetycznym, u śpiących gryzoni dochodziło do aktywacji hipokampa (struktury mózgu odpowiedzialnej za uczenie się i zapamiętywanie) w taki sam sposób, jak podczas przechodzenia labiryntu. Nigdy jednak nie udało się uczonym przyłapać mózgu na gorącym uczynku, podczas przetwarzania zdobytych w ciągu dnia nowych informacji.
Co się dzieje w ludzkiej pamięci podczas snu, postanowił sprawdzić zespół neurologów pod kierunkiem Bjorna Rascha. W badaniu udział wzięło 74 ochotników (39 pań i 35 panów), którzy odpowiedzieli na zamieszczone przez naukowców ogłoszenie. Wszystkie osoby były zdrowe, nie paliły, nie przyjmowały żadnych leków oraz nie skarżyły się na bezsenność. Naukowcy zaprosili do eksperymentu ludzi o uregulowanym trybie życia, pracujących w stałych godzinach, a nie na zmiany (przeciętnie chodzili oni spać o północy i wstawali między 6 a 8.30 rano).
Ponieważ doświadczalna sypialnia, jaką zaaranżowano na terenie uniwersytetu była inna niż ta, jakie widuje się w domach, ochotnikom dano jedną noc na aklimatyzację i przyzwyczajenie się do aparatury, jaka miała badać ich organizm w czasie snu.
W dzień rozpoczęcia eksperymentu ochotników poproszono o wstanie punktualnie o 7 rano, unikanie drzemek w ciągu dnia oraz o niepicie napojów zawierających kofeinę lub inne substancje pobudzające od godziny 15.00.
Wieczorem wszyscy stawili się w laboratorium, gdzie poproszono ich o zapamiętanie położenia 15 kart z rysunkami, podobnie jak to się robi w dziecięcej grze "Memo". Trening trwał póty, póki ilość poprawnych odpowiedzi nie osiągnęła progu 60 procent. Podczas gdy ochotnicy zmagali się z pamięciowym wyzwaniem, w laboratorium rozpylano zapach róż (w przypadku grupy kontrolnej stosowano bezwonną, neutralną substancję).
Potem ochotnicy udali się na zasłużony odpoczynek. Nie zrobili tego jednak uczeni, którzy postanowili "pobawić" się umysłami i pamięcią śpiących. "Postanowiliśmy wykorzystać do tego zapachy, bo stanowią one bardzo silny kontekst pamięciowy i mają dużą moc, jeśli chodzi o reaktywację wspomnień" - wyjaśnia Rasch. "Najlepszym przykładem jest tu fragment powieści "W poszukiwaniu straconego czasu", gdzie pod wpływem aromatu magdalenek i herbaty bohater przypomina sobie sceny z dzieciństwa".
Podobnie naukowcy - za pomocą woni róż - postanowili wskrzesić u badanych wspomnienia zapamiętywania rozmieszczenia kart, tak by mózg mógł jeszcze raz odtworzyć całą sytuację, której towarzyszył charakterystyczny zapach. "Ochotnicy wdychali różaną woń przez maseczki w czasie snu wolnofalowego, czyli wtedy, gdy teoretycznie miałoby dochodzić do odtwarzania i powtarzania informacji" - mówi badacz. Dodatkowo śpiący byli poddawani badaniu fMRI oraz EEG, czyli badaniu aktywności elektrycznej mózgu.
Następnego dnia ochotników poproszono, by wskazali rozmieszczenie kart widzianych poprzedniego dnia na ekranie komputera. Jak się okazało, osoby wdychające kwiatowy aromat radziły sobie z tym znacznie lepiej niż osoby z grupy kontrolnej. "Udało nam się potwierdzić tezę o przywoływaniu informacji i ich powtarzaniu w czasie snu. Wykazaliśmy też, że nasz mózg niesłychanie intensywnie pracuje, kiedy śpimy" - mówi Rasch.
Niewykluczone, że w przyszłości pobudzanie zapachami w czasie snu ludzkich ośrodków pamięci będzie pomagało studentom zapamiętać materiał podczas trudnych sesji.
Umiejętność tworzenia wspomnień to jedna z najwspanialszych umiejętności naszego umysłu. Jak do tego dochodzi, udało się wyjaśnić niemieckim uczonym z uniwersytetu w Lubece. W poznaniu sekretów mechanizmów pamięci pomógł badaczom zapach pąsowych róż - pisze DZIENNIK.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama