Specjalny hełm i oprogramowanie mają zamienić sygnały mózgu na komendy zrozumiałe dla komputera. Nie trzeba będzie używać przycisków, by zmienić broń, podnieść jakąś rzecz z ziemi, czy pobiec. To jednak nie wszystko. Oprogramowanie odczyta nasze emocje i przekaże je postaci. Dzięki temu bohater w grze będzie się czuł tak samo, jak my.
Według firmy Emotiv, która ten system wymyśliła, sprzęt będzie się uczył za każdym razem, gdy go użyjemy. Oznacza to, że po pewnym czasie bez trudu rozpozna np., czy jesteśmy szczęśliwi, czy smutni.
Kiedy system znajdzie się w sprzedaży? Tego na razie nie wiadomo. Firma chce podpisać umowę z jednym z trzech wielkich producentów konsol - Nintendo, Microsoftem lub Sony. Dlatego najpierw zobaczymy go w użyciu w następnej generacji konsol, a potem pewnie trafi do komputerów.