Każdy dzieciak marzy o tym, by być astronautą. Po ostatnich pomysłach NASA chyba już nikt nie będzie chciał latać w kosmos. Amerykanie chcą, by załoga Międzynarodowej Stacji Kosmicznej piła... mocz. Na szczęście przepuszczony przez specjalną maszynę, która go odfiltruje i zamieni w wodę.
Wszystko przez pieniądze. Wożenie czystej wody do stacji kosmicznej kosztuje naprawdę kosmiczne pieniądze. Szklaneczka wody to aż 3 tys. dolarów! Amerykanie postanowili więc obciąć koszty. W 2009 roku na stację przywiozą specjalną filtrującą maszynę. Ta w czystą wodę zmieni wszystko: pot, mocz i łzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl