Wypadek wyglądał bardzo poważnie. 30-letni wówczas budowlaniec miał poparzone 37 procent ciała, trzeba było usunąć także lewe oko, doszczętnie zniszczone. Jednak prawe, choć niewidome, pozostało.

Reklama

>>> Zobacz mężczyznę, któremu ząb przywrócił wzrok

Lekarze zdecydowali się walczyć o wzrok Martina Jonesa. Postanowili spróbować rewolucyjnej metody transplantacji zęba. O pomoc poprosili jedynego chirurga w kraju, który był w stanie podjąć się razem z nimi takiego wyzwania, Christophera Lui, specjalistę od chirurgii rogówki.

Wszystko zaczęło się od wyrwania mężczyźnie zęba. Potem w usuniętym kle wydrążono dziurę, w której umieszczono specjalną soczewkę. Następnie wszczepiono ząb w policzek 42-latka, gdzie przez trzy miesiące obrastał tkanką.

Wreszcie nadszedł czas przeprowadzenia najtrudniejszego etapu - wszczepienia zęba do oka. Ośmiogodzinna operacja udała się i po dwóch tygodniach niemożliwe stało się możliwe -mężczyzna odzyskał wzrok.

>>> Nowa twarz potrąconego przez metro

Pierwszą osobą, którą Martin Jones zobaczył po zdjęciu bandaży, była jego żona. Mężczyzna poślubił ją cztery lata temu i dopiero teraz miał okazję spojrzeć na nią po raz pierwszy. "Ona jest wspaniała, cudowna. To było nieprawdopodobne zobaczyć ją pierwszy raz" - relacjonował.

"Odzyskanie wzroku zmieniło moje życie. To cudowny dar, którego nie doceniasz, dopóki go nie stracisz" - mówił szczęśliwy budowlaniec. I dodał: "Pierwszy samochód, jaki zobaczyłem po odzyskaniu wzroku, to był Smart. Nie mogłem przestać się śmiać".