Dziennik Gazeta Prawana logo

Jachowicz: Sąd unika odpowiedzialności

9 października 2008, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Jachowicz
Jachowicz/Inne
Odsyłając do prokuratury akta w sprawie Nangar Khel, sąd nie po raz pierwszy unika odpowiedzialności. Umywa ręce od czekających go kłopotów. Nie po raz pierwszy korzysta z najłatwiejszego sposobu, by nie podjąć samemu wysiłku wyjaśniania wątpliwości. Podobnie było ze słynną aferą FOZZ. Tam też odsyłał materiały do prokuratury, dopatrując się w akcie oskarżenia luk - pisze komentator DZIENNIKA Jerzy Jachowicz.

Dzisiejsza decyzja to objaw bezradności sądu i braku profesjonalizmu. Tym razem wojskowi sędziowie boją się samodzielnie i na własną odpowiedzialność sprawdzać siłę i wiarygodność dowodów.

Przyglądałem się wielu procesom, w których materiał dowodowy był słaby i nasuwał wiele wątpliwości. Ale sędziowie rozumiejący swoją powinność brali na własne barki uzupełnienia tych dowodów w trakcie przewodu sądowego. Temu, między innymi, służy przecież proces.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj