Ja sam chciałem przeciąć sprawę z moim odwoływaniem. Tym bardziej że przychodzili do mnie posłowie i mówili, że są przymuszani do podpisywania się pod
wnioskiem o moje odwołanie. Dlatego sam postawiłem wniosek na klubie, aby wreszcie sprawę zakończyć.
Nie chcę nikogo wymieniać z nazwiska. Ale sytuacja na pewno była niezdrowa.
Musimy współdziałać. I nie ma żadnego dwugłosu. Nie ma dzisiaj w Sojuszu kogoś, kto oczekiwałby np. współpracy z PiS czy z prezydentem. Po prostu dobre propozycje będziemy w parlamencie
popierać, a złe odrzucać.
Nie, decyzję klub podejmie w czwartek. Ja żadnych deklaracji w tej sprawie nie składałem. Wiadomo, że z końcem roku emerytury pomostowe wygasają i potrzebne są nowe rozwiązania. Od początku
mówiliśmy - choćby na spotkaniu z panią minister Fedak - że kluczową grupą dla nas są nauczyciele.
Tu jest problem taki, że musimy sobie zasadniczo odpowiedzieć na pytanie, czy chcemy uczestniczyć w pracach w parlamencie. I czy jeżeli zgłaszamy jakąś propozycję, później ją negocjujemy,
to czy to oznacza, że szukamy porozumienia, czy tylko mają być to takie pozory. Ja jestem zwolennikiem, żeby to oznaczało, że chcemy porozumienia, a nie pozorów.
My zgłosiliśmy swoją poprawkę do ustawy o rekompensatach dla nauczycieli. PO to przyjęła. Dlatego dla mnie oznaczało to porozumienie. Jeśli zagłosujemy za wetem, dla Platformy będzie jasne,
że z SLD nie warto w przyszłości rozmawiać.
Dyscyplina jest zawsze i powinna być. Chyba że klub zdecyduje inaczej.
Rozważam to, ale nie podjąłem jeszcze decyzji. Jestem do tego namawiany przez wiele osób. Na razie chciałbym znać odpowiedzi na kilka kluczowych spraw: czy będzie jedna lista i jak ona będzie
wyglądała. To jest dla mnie punkt wyjścia.
Ale to nie jest problem z Olejniczakiem.
Ze strategią SLD. Jeszcze jedno weto prezydenta poprzemy i będziemy zupełnie poniżej progu wyborczego.
Żeby być otwartą lewicą, konstruktywną, proponującą drogę wyjścia. I jeżeli pojawia się konflikt z jakąś grupą zawodową, aby go jeszcze bardziej nie podgrzewać, a spróbować go
rozwiązać. Nie można być cały czas na barykadzie!
*Wojciech Olejniczak jest szefem klubu Lewica