Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe klocki w piłce nożnej

18 grudnia 2008, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jachowicz Speckomisja to nie komisja śledcza
Jachowicz Speckomisja to nie komisja śledcza/Inne
Dzisiejsze zatrzymanie działacza najwyższego szczebla PZPN wskazuje na to, że prokuratura zaczęła sięgać po ludzi ścisłego kierownictwa związku. Wyżej od Henryka Klocka pozostają już tylko dwie, trzy osoby - pisze w DZIENNIKU Jerzy Jachowicz.

"Fryzjer" to dość pospolity pseudonim, mówiący o człowieku z nizin społecznych. "Książę Północy" pachnie już arystokracją. Tylko ludzie szlachetnie urodzeni mogli wejść do najwyższych władz PZPN. Tacy właśnie jak np. Henryk Klocek. Dzisiejsze zatrzymanie tego działacza najwyższego szczebla wskazuje na to, że prokuratura zaczęła sięgać po ludzi, wydawałoby się nietykalnych i poza podejrzeniem. Czyli ścisłego kierownictwa związku, w którego rękach znajduje się najbardziej popularna w Polsce dyscyplina sportu.

To niewątpliwie przełom w śledztwie o korupcję w polskiej piłce. Wyżej od Henryka Klocka pozostają już tylko dwie, trzy osoby. Czyżby i one musiały przygotowywać szczoteczki i pastę do zębów? Tak na wszelki wypadek, wedle powiedzenia: "człowiek udzielający się społecznie w piłce nożnej nie zna dnia ani godziny, kiedy do jego drzwi zastuka prokurator". Może wlaśnie dlatego, że większość sportowych "społeczników" musiała ma lewo wynagradzać sobie swoją misję.

Ciekawe, że mimo ogromnego dystansu w hierarchii społecznej, jaki dzieli "Fryzjera" od "Księcia", arystokrata osobiscie pofatygował się na włości człowieka z nizin. Tylko naiwni mogli przyjąć tłumaczenie "Księcia", że po to wpadł do "Fryzjera", by zobaczyć ogrodzenie jego posesji oraz działanie urządzenia do zamykania bramy.

Po zamknięciu się więc za Heniem K. innej bramy, z mocniejszego materiału i znacznie trudniej się otwierającej przed wychodzącymi, na ciężką próbę została też wystawiona deklaracja nowego prezesa Grzegorza Laty, który zapowiadał, że pod jego kierownictwem poprawi się wizerunek PZPN, a jeśli to nie nastąpi, to on po roku poda się do dymisji.

Czas szybko biegnie, Lato ani się obejrzy, kiedy minie rok. Czy dotrzyma słowa?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj