Mam nieodparte wrażenie, że ostatnio dziennikarze zaczęli przesadnie zajmować się sami sobą. A w końcu dookoła jest cała masa o wiele ciekawszych tematów. Czytałem nawet niedawno badania, z których wynika, że na Zachodzie media też zajmują się mediami i że ludzie chcą tam o tym czytać. Nie dziwi mnie to specjalnie. Jeśli pisze się o znanych dziennikarzach, ludzi zwyczajnie to interesuje.
Ci, którzy piszą, że to jest tabloidyzacja, też się de facto tabloidyzacją zajmują. Redakcja, która wie, że coś się dobrze sprzedaje, zamawia artykuł, nie mówiąc o tym autorowi. Jest to jakiś element komercji. Nawet ci, którzy narzekają, że to jest komercyjne, w ten kierat komercji są wtłaczani.
Ale wszędzie na świecie jest tak, że to często gospodarz programu jest gwiazdą i to on podnosi rangę gościa, którego zaprasza.