Dziennik Gazeta Prawana logo

Tragikomedia: od Asmusa do Rasmussena

6 kwietnia 2009, 16:53
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ireneusz Krzemiński dla DZIENNIKA
Ireneusz Krzemiński dla DZIENNIKA/Inne
Wcześniejsze wojny między Tuskiem i Kaczyńskim o krzesła i samoloty ośmieszały naszą dyplomację, ale nie wiązały się z merytorycznymi sprawami. Z ostatnią wojenką jest jednak zupełnie inaczej - niesie ona bowiem dla Polski poważne konsekwencje - ocenia Ireneusz Krzemiński.

Wybuchła kolejna bitwa w bezkompromisowej wojnie na linii prezydent - premier. Buńczuczne wypowiedzi padają, niczym ciosy, z obu stron. Owszem, takie przypadki mieliśmy już wcześniej. Awantura o samolot, o krzesła, a potem najeżone argumenty i kancelarie wysyłające swoich szefów nawzajem przed oblicze Trybunału Stanu. Kancelaria Prezydenta chciała nawet skierować stosowne oskarżenie szefa kancelarii premiera na drogę sądową.

>>> Paweł Śpiewak: Po szczycie NATO jestem przerażony!

Niesie bowiem dla Polski bardzo konkretne konsekwencje polityczno-dyplomatyczne. Komentatorzy zachodni zapewne już ostrzą sobie pióra, by napisać o tych naszych kłótniach. Za chwilę gazety niemieckie i francuskie będą się na ten temat rozpisywać. Lecz przecież dostrzegą to i odpowiednio skomentują także dyplomaci - a obraz skłóconych Polaków będzie miał znaczenie we wszystkich późniejszych sprawach.

>>> Michalski: Emigrujcie z Polski, choćby na chwilę

. Obnaża brak chęci współpracy ze strony pana prezydenta, który nie poszedł za sugestiami tej notatki, mimo że wydawały się bardzo rozsądne. Była tam sugestia dla prezydenta, by nie odpuszczał zbyt łatwo. Lech Kaczyński w tej roli powinien się dobrze czuć. Lubi mocne słowa, potrafi się wykłócać. W tym przypadku kompletnie z tego zrezygnował. I to jest właśnie dla mnie niezrozumiałe. To była gra warta świeczki, bo protest Turcji wobec kandydatury Rasmussena przyniesie jej bardzo konkretne korzyści w NATO.

Mógł być już wcześniej pewien, że ta kandydatura zapewne zwycięży, ale Polska delegacja, wzorem Turcji, powinna wywalczyć sobie jak najlepszą pozycję negocjacyjną. Nawet jeśli z góry wiedzieliśmy za kulisami, że kandydatura Sikorskiego nie ma szans, to na otwartym forum dyskusji można było wskazywać swego kandydata i za rezygnację z niego żądać coś dla siebie. Uprawianie polityki to przecież gra, również między tym, co całkiem jasne i przejrzyste, a tym, co ukryte i w cieniu. To także gra, w której pewne decyzje się wymusza, a cząstkowe interesy układają się w prawdziwe strefy wpływów. Dlatego odtajnienie rozmowy na linii Polska - Dania nie powinno wzbudzać niezdrowych sensacji. Podjęcie takiego wątku przez polskiego premiera świadczyłoby raczej o operatywności naszej polityki, o tym, że mamy główną scenę i wątki poboczne. Że potrafimy przewidywać i dogadać się nawet z konkurentem, który ma największe szanse na wygraną.

Wcześniej słyszeliśmy z ust pana prezydenta, że uważa kandydaturę Radosława Sikorskiego za dobrą. Jeżeli za tymi słowami nie poszły jednak żadne czyny, to dochodzimy do dramatycznego wniosku: nasza dyplomacja jest w bardzo poważnym dylemacie. Może słowo "rozsypka" to za dużo, ale nie ulega wątpliwości, że brak zasadniczej jedności Polsce i polskiej dyplomacji wyraźnie szkodzi. . Ostateczną instancją jest opinia publiczna, która - mam nadzieję - w końcu odezwie się i powie, że tak dalej być nie może. Najwyższa pora, aby myślący poważnie o swym państwie Polacy zebrali się, by zmusić aktorów polskiej polityki do współdziałania. Tym bardziej że przed nami kolejne kandydatury do rozegrania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj