Dziennik Gazeta Prawana logo

"Świętsi niż Unia"

28 czerwca 2010, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Świętsi niż Unia"
Inne
Przynajmniej dziewięciu na dziesięciu posiadaczy samochodów nie ma pojęcia, że na co dzień tankuje paliwo z dodatkiem biokomponentów. Wlewaliśmy bezrefleksyjnie do baków benzynę z 5-proc. domieszką etanolu i olej napędowy z 5 proc. estrów, nie zamartwiając się o samopoczucie silników.

I oto pojawia się pomysł, żeby nas bardziej uświadomić. Znów chcemy być o krok lepsi od Unii, która niczego nie nakazuje. Rząd zdecydował, żeby napisać na każdym dystrybutorze, na każdej polskiej stacji benzynowej, ile owego bio jest w paliwie. Sprzedawcy benzyny i diesla wpadają w panikę. Dlaczego? Pewnie niejednemu kierowcy przypomni się głośna dyskusja sprzed paru lat, kiedy biopaliwa wchodziły na nasz rynek. Producenci aut przestrzegali wtedy, że mogą szkodzić silnikom.

Czy to znaczy, że nagle, gdy zobaczymy w składzie paliwa z 5 albo 7 proc. biokomponentu, będziemy szukać innej stacji? Nie, będziemy tylko przez jakiś czas bardziej zestresowani, czy przypadkiem samochód w końcu nie zastrajkuje. A czy tak się stanie, nie wiedzą nawet najwięksi spece od silników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj