Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieskuteczna kuracja ministra

23 kwietnia 2012, 16:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sikora: Firmy płacą za lenistwo rządu
Sikora: Firmy płacą za lenistwo rządu/Dziennik Gazeta Prawna
Mamy z jednej strony resort, który jest całkowicie sparaliżowany swoją niemocą, a z drugiej medialną burzę, która tylko nakręca spiralę niepewności. Jako pacjent nie wiem już w ogóle, o co chodzi - pisze Dominika Sikora.

Do rzecznika praw pacjenta wpłynęło z całej Polski łącznie 19 skarg dotyczących braku dostępu do leczenia onkologicznego. Zgłoszenia dotyczyły m.in. Warszawy (sześć zgłoszeń), Gdańska (trzy zgłoszenia), Rzeszowa (dwa zgłoszenia) oraz Dąbrowy Górniczej, Bielska-Białej, Szczecina, Lublina i Wrocławia (po jednym zgłoszeniu). Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia, mówi o kilku przypadkach odmowy podania leku w Centrum Onkologii, które przyjmuje tysiące pacjentów. Kolejny szpital odmawia leczenia choremu w ramach NFZ, jednocześnie oferując ten sam lek, ale w ramach badania medycznego finansowanego przez firmę farmaceutyczną.

Jestem jak najdalsza od bagatelizowania problemu. Dla osoby chorej wybór jest bowiem zero-jedynkowy, bo wie ona, że brak leku może oznaczać najgorsze. Nie uważam również, że za ograniczony dostęp do świadczeń ratujących życie nie odpowiada minister. Zawiedli: państwo, instytucje, urzędnicy i procedury. Chaos wywołany ustawą refundacyjną, potem listami refundacyjnymi odsłonił w pełni słabość aparatu rządowego. A problemy z dostawami niektórych leków tylko to potwierdziły. Sama na łamach DGP wielokrotnie o tym pisałam.

Nie rozumiem jednak, dlaczego resort zdrowia, mając informacje, które świadczą o utrudnionym dostępie do leczenia,choćby nie na skalę masową, w ogóle o tym nie mówi. Minister nie zwołuje konferencji, nie wyjaśnia pacjentom, ale także zwykłym Kowalskim, czy zagrożenie jest faktycznie realne. Wybiera metodę unikania dziennikarzy. A przypadkiem złapany, odpowiada jednym zdaniem.

Ale mleko się rozlało. Mamy więc z jednej strony resort, który jest całkowicie sparaliżowany swoją niemocą, a z drugiej medialną burzę, która tylko nakręca spiralę niepewności. Jako pacjent nie wiem już w ogóle, o co chodzi. Czuję się zdezorientowana, a co gorsze – oszukana. Zarówno przez tych, którzy odpowiadają za kreowanie polityki lekowej, jak i przez nie zawsze odpowiedzialne relacje medialne. Te zamiast uczciwie informować o faktycznej skali problemu, przedstawiają pojedyncze historie. To instrumentalne traktowanie ludzi, którym naprawdę nie zapewniono właściwej opieki.

Ministerstwo Zdrowia jak na razie nie wyciągnęło żadnych wniosków z ostatnich czterech i pół miesiąca. Media natomiast tak – znalazły sobie w ministrze Arłukowiczu chłopca do bicia. Tyle że on sam im na to przyzwolił.

Do chóru powoli zaczynają się dołączać politycy opozycji. Ich prawo. Za chwilę zapewne w Sejmie pojawi się wniosek o odwołanie ministra zdrowia ze stanowiska, który zapewne przepadnie. Pytanie tylko, jak to ma faktycznie pomóc pacjentom, zarówno tym walczącym z nowotworami, jak i tym z bardziej prozaicznymi schorzeniami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj