Wołodymyr Zełenski przekazał w środę niepokojące informacje wywiadowcze. Rosyjska armia rozważa aż pięć wariantów rozszerzenia działań wojennych na północne terytoria Ukrainy. Prezydent zapewnił, że ukraińskie dowództwo dokładnie przeanalizowało te plany i przygotowało odpowiednią strategię obronną na każdy z nich. W odpowiedzi na zagrożenie, Ukraina przesuwa dodatkowe jednostki na kierunek czernihowsko-kijowski, aby skutecznie zablokować ewentualne ataki.
Nowa fala mobilizacji w Rosji
Według danych ukraińskiego wywiadu, Kreml przygotowuje kolejną turę mobilizacji, która ma powołać do służby dodatkowe 100 tys. żołnierzy. Zełenski zauważa jednak, że Rosja nie posiada obecnie wystarczającego potencjału do przeprowadzenia tak ukrytej mobilizacji. Prezydent spodziewa się więc bardziej radykalnych decyzji politycznych Moskwy, podobnych do tych, które Rosja ostatnio podjęła w odniesieniu do Naddniestrza.
Presja na Białoruś i rosyjska broń jądrowa
Sytuacja na północnej granicy staje się coraz bardziej napięta przez działania Białorusi. Mińsk, w ścisłej współpracy z Kremlem, rozpoczął niedawno ćwiczenia z użyciem taktycznej broni jądrowej. Zełenski zlecił ukraińskiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych oraz służbom wywiadowczym podjęcie pilnych działań dyplomatycznych i operacyjnych, aby zneutralizować zagrożenie płynące ze strony białoruskiego reżimu, który Rosja może wykorzystać jako bazę do rozszerzenia agresji.
Ukraina nie ogranicza się tylko do obrony militarnej. Prezydent zapowiedział rozszerzenie ataków na rosyjską infrastrukturę paliwową, która – jak podkreślił – jest kluczowa dla finansowania rosyjskiej machiny wojennej. Ukraińskie władze stawiają na:
- Wzmocnienie armii: Większa obecność wojskowa na północnej granicy.
- Działania dyplomatyczne: Zwiększenie nacisku na państwa wspierające agresję.
- Sankcje: Uderzanie w strategiczne zakłady ropy naftowej w Rosji.
Ukraina obroni się w każdej sytuacji – zapewnił Zełenski.