Śmierć 2-latka w Ząbkach pod Warszawą
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę po południu. Miało ono miejsce na terenie placówki znajdującej się przy ul. Kwiatowej w Ząbkach pod Warszawą. Dwuletnie dziecko zmarło.
Mimo, że na miejsce zdarzenia skierowano zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarną i policję a akcja ratunkowa trwała przez dłuższy czas, życia 2-letniego dziecka nie udało się uratować.
Dziecko mogło utonąć w oczku wodnym
W rozmowie z TVP3 Warszawa mł. asp. Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji wyjaśnił, że funkcjonariusze pracują pod nadzorem prokuratora nad ustaleniem dokładnych okoliczności tragedii. Rodzice dziecka znajdują się pod opieką psychologiczną.
Opiekunowie placówki byli trzeźwi. Z ustaleń wynika, że dziecko mogło utonąć w oczku wodnym, które znajdowało się na terenie lub w pobliżu żłobka. Informacje nie zostały na razie oficjalnie potwierdzone.
Opiekunki zostały zatrzymane
Jak przekazali śledczy zatrzymane w tej sprawie zostały dwie opiekunki w wieku 53 i 48 lat. Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła śledztwo w sprawie zgonu chłopca z artykułu 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci.
Kobiety nadal są zatrzymane. Trwają czynności procesowe, przesłuchiwani są świadkowie, gromadzona jest dokumentacja dotycząca funkcjonowania placówki oraz spełnienia wszystkich wymagań. Materiały będą analizowane także pod kątem dalszych czynności z udziałem zatrzymanych kobiet – przekazała prokurator Karolina Staros.
Mamy 48 godzin na wykonanie kluczowych czynności i podjęcie decyzji dotyczących charakteru dalszych działań z ich udziałem. Jeżeli zgromadzony materiał dowodowy da podstawy do przedstawienia zarzutów, takie decyzje zostaną podjęte. Jeżeli nie - kobiety zostaną przesłuchane jako świadkowie i zwolnione. Nie wyklucza to jednak, że na dalszym etapie postępowania sytuacja może się zmienić - zaznaczyła. Śledczy czekają na przeprowadzenie sekcji zwłok.