Dziennik Gazeta Prawana logo

Janukowycz już dekadę temu chciał wysłać czołgi na Majdan

Wiktor Janukowycz
Janukowycz już dekadę temu chciał wysłać czołgi na Majdan/Media
Z punktu widzenia Wiktora Janukowycza siłowe rozpędzenie demonstrantów na Majdanie jest spóźnione o dziesięć lat. Obecny prezydent podczas pomarańczowej rewolucji był głównym orędownikiem wysłania czołgów na opozycję. W tym kontekście łatwiej zrozumieć, dlaczego Ukraina pod jego panowaniem zdecydowała się utopić Majdan we krwi.

W listopadzie 2004 r. władze sfałszowały wybory prezydenckie na korzyść ówczesnego premiera Wiktora Janukowycza. Zwolennicy Wiktora Juszczenki nie zamierzali dać za wygraną i zebrali się w centrum Kijowa. Protesty miały pokojowy charakter, a komendy wydawane ze sceny na Majdanie znajdowały posłuch. Mimo to władze zastanawiały się nad opcją siłową.

– opowiadał na łamach dziennika „Silśki Wisti” ówczesny szef parlamentu Wołodymyr Łytwyn. Tylko dwie osoby miały wówczas możliwość wydania podobnego rozkazu: odchodzący prezydent Łeonid Kuczma i szef rządu Wiktor Janukowycz.

Ale Kuczma nie chciał ochodzić do historii jako człowiek z krwią na rękach. "New York Times" przytoczył kłótnię Kuczmy z Janukowyczem, do jakiej doszło przy świadkach. Premier zażądał od prezydenta przekazania sobie władzy i wprowadzenia stanu wyjątkowego. – – miał mu odpowiedzieć Kuczma. – – dopytywał szef państwa. Odpowiedziało mu milczenie. – – podsumował Kuczma. Janukowycz rzucił długopisem i wyszedł – relacjonował "NYT".

Ostatecznie jednostki wysłane już z koszar na Majdan wróciły do garnizonów, z dachów domów wokół placu zniknęli snajperzy. Oficjalnie do dziś nie wiadomo, od kogo wyszedł rozkaz ogłoszenia alarmu bojowego, który ostatecznie dotarł do dowódcy wojsk wewnętrznych gen. Serhija Popkowa. Tropy prowadzą do Janukowycza. – – przekonywał Łytwyn w rozmowie dla Radia Era, przytaczanej w książce "Pomaranczewa rewolucija" Stanisława Kulczyckiego.

– mówił Kuczma w orędziu do narodu 26 grudnia 2004 r. Według Kulczyckiego Janukowycz potraktował ugodowość prezydenta jako zdradę. Wysyłając Berkut na manifestantów – we własnym rozumieniu – naprawia błąd własnego obozu sprzed dekady.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJanukowycz już dekadę temu chciał wysłać czołgi na Majdan »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj