Dziennik Gazeta Prawana logo

"Rosja robi z Nadii Sawczenko męczennika". OPINIA

27 lutego 2015, 19:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władimir Putin
Władimir Putin/PAP/EPA
Z niezrozumiałych powodów Moskwa robi z Nadii Sawczenko męczennika - uważa Piotr Kościński z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Ukraińska pilotka przetrzymywana w rosyjskim areszcie prowadzi głodówkę, a stan jej zdrowia się pogarsza.

Jak mówi Kościński - Sawczenko stała się symbolem i dlatego niezrozumiały jest dla niego sposób, w jaki Moskwa z nią postępuje.

- uważa ekspert.

W opinii Kościńskiego rosyjska propaganda mogła w tym przypadku popełnić duży błąd, chyba że intencje przyświecające decyzjom w sprawie Sawczenko są bardziej złożone niż może się wydawać: możliwe jest, że władze chcą symbolicznie ukarać ukraińskiego oficera, pokazać że są surowe i potrafią ukarać kogoś, kto podnosi rękę na Rosjan.

- podsumowuje analityk.

Po przyjęciu ostatniego porozumienia w Mińsku prezydent Petro Poroszenko zapowiedział, powołując się na zapisy o uwolnieniu jeńców, że Sawczenko wkrótce zostanie zwolniona. Do wypowiedzi szybko ustosunkował się rzecznik Kremla, mówiąc że uwolnienia pilotki nikt nie obiecał.

CZYTAJ TEŻ: Sawczenko nie chce zeznawać po rosyjsku. "Chwała Ukrainie" >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj