Dziennik Gazeta Prawana logo

Olejnik: Ch... d... i kamieni kupa. Gdzie my żyjemy?

12 czerwca 2015, 09:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bogdan Rymanowski i Monika Olejnik
Olejnik: Ch... d... i kamieni kupa. Gdzie my żyjemy?/PAP Archiwalny
Monika Olejnik pisze w "Gazecie Wyborczej", że od roku "żyjemy na beczce prochu". To właśnie w czerwcu 2014 roku rozpoczęła się afera taśmowa. Publicystka "GW" nie zostawia suchej nitki zarówno na Donaldzie Tusku, jak i Ewie Kopacz. Zdaniem Olejnik dymisje ministrów są spóźnione, a "przepraszanie Polaków po roku jest śmieszne".

- pisze Olejnik, przypominając głośną konferencję prasową szefa rządu sprzed roku na temat taśm. 

- dodaje Monika Olejnik w "Gazecie Wyborczej".

Jej zdaniem dymisje są spóźnione. Kopacz powinna to zrobić zaraz po objęciu urzędu premiera lub po pierwszej turze wyborów prezydenckich.

- pisze Olejnik.

CZYTAJ TEŻ: Żakowski radzi Kopacz: Powinna powiedzieć "dziękuję" i odejść>>>

- dopytuje publicystka.

Według niej za chwilę Sejm .

Olejnik uważa, że Polacy mają prawo wiedzieć, dlaczego Kopacz zdecydowała się na dymisje dopiero teraz. Czy obawia się nagrań, które opinia publiczna jeszcze nie poznała?

- podsumowuje Olejnik.

ZOBACZ TAKŻE: Stonoga nie pokazał wszystkiego. W aktach tajnych jest 14 kolejnych taśm>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj