Decyzja o obniżeniu ratingu Polski była ruchem dość agresywnym - ocenia
ekonomista Piotr Bielski. W piątek wieczorem agencja ratingowa Standard
& Poor's obniżyła ocenę wiarygodności kredytowej Polski o jeden
stopień - z A- do BBB+. Nowa ocena ma tak zwaną negatywną perspektywę,
co oznacza prawdopodobieństwo jej kolejnej obniżki w ciągu dwóch lat.
Zobacz również
Ekonomista banku BZ WBK Piotr Bielski przypomina, że z opinią agencji ratingowych liczą się zagraniczni inwestorzy. Przypomina jednak, że znaczenie tych instytucji spadło po ostatnim kryzysie finansowym, kiedy okazało się, że wysoko oceniały sytuację państw i instytucji, które potem padały lub miały spore problemy.
Ekspert dodaje, że skutki obniżki wiarygodności kredytowej Polski są widoczne na rynkach finansowych. Obserwujemy osłabienie złotego, spadki na giełdzie papierów wartościowych i przecena na rynku obligacji.
O 15-tej główne indeksy na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych tracą około dwóch procent.
Euro na rynku międzybankowym kosztuje 4 złote i 45 groszy, dolar 4 złote i 9 groszy, a frank szwajcarski 4 złote i 7 groszy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|