mówi Włodzimierz Cimoszewicz w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Były premier dodaje, że rozumie, dlaczego w wyborach do PE Robert Biedroń chce pójść sam, jednak uważa, że w wyborach parlamentarnych koalicja antypis będzie konieczna, - dodaje.
Tłumaczy też, dlaczego tegoroczne wybory europejskie są takie ważne. Jego zdaniem, jeśli popuści zdobędą większość mandatów, to złapią wiatr w żagle i będą starali przekuć się sukces unijny na sukces w wyborach krajowych.
Były premier objaśnia też, dlaczego w Polsce lewica jest w kryzysie. - mówi. Tłumaczy, że podobnie dzieje się w państwach tradycyjnie lewicowych, jak Niemcy czy kraje skandynawskie.
Cimoszewicza zapytano, jak - jego zdaniem - ma wyglądać liczenie rządów PiS. - mówi. Jedynym problemem, jak twierdzi, jest TK, którego składu nie da się legalnie wymienić, a sędziowie wybrani przez PiS będą w większości.
Jednocześnie Cimoszewicz przestrzega przed pomysłami Roberta Biedronia na rozliczenie PiS. - mówi były premier
Uważa też, że opozycja powinna mówić zagranicznym partnerom o planie na zmiany w stosunkach dyplomatycznych. - tłumaczy.
Ostrzega bowiem, że zaognianie stosunków z Niemcami, może się źle dla Polski skończyć - zwłaszcza, że do głosu dochodzą tam nacjonaliści z AfD. - podsumowuje.